UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

 baner muchy

pogoda

Żyłka

Żyłka...

Słyszymy często wśród naszych kolegów rozmowy na temat skuteczności „żyłki”. Metody, która kilka lat temu została zaimportowana do nas z Francji. Równolegle rozwijała się ona w rzekach Kotliny Kłodzkiej, gdzie warunki łowienia wymuszały modyfikacje „tradycyjnej” krótkiej nimfy. Przez oponentów potępiana w czambuł, jako nie bardzo muchowa, bo bez sznura. Wprawdzie kiedyś łowiono na sznury wykonane z włosia końskiego… Omijając rafy tych niebezpiecznych twierdzeń, postaramy się porównać znaną nam naszą zwykłą (krótką czy daleką) nimfę  z metodą żyłkową.

 

Sprzęt

Do krótkiej nimfy stosowaliśmy kiedyś, krótkie, uniwersalne kije w klasie 5-6. Do „żyłki” zestaw jest bardziej wysublimowany: wędka powyżej 300 cm w klasie 4-5, oczywiście żyłka 0,25-0,28 zamiast sznura oraz przypon o długości wędki lub krótszy. Zestaw do żyłki jest zdecydowanie lżejszy, a konstrukcja samego przyponu pozwala na szybkie jego zatopienie.

 

Dystans

Wędką do krótkiej nimfy łowimy blisko, pod kijem. Stosując daleką nimfę na sznurze pływającym bądź intermedium prowadzimy przynęty daleko, ale za pośrednictwem sznura leżącego większej swojej części na wodzie. Zestawem z żyłką łowimy tak daleko jak to możliwe, czyli w odległości 6-10 m od nas ale w taki sposób żeby prowadzić muchy odpowiednio głęboko i w skuteczny sposób. Żyłka  w przeważającej części unosi się nad wodą.

 

Zestaw

Długość wędki i ciężar much decydują o odległości naszego rzutu. Sama technika i sposób podania przynęt zależy już od samego wędkarza. Widziałem wielu zawodników łowiących tą metodą, jednak trudno znaleźć dwa takie same style rzutu. Są oczywiście minusy stosowania żyłki. Należy nauczyć się zarzucać taki zestaw. Nie jest to łatwe, ponieważ w klasycznej nimfie pomaga nam w tym ciężar sznura. Tutaj pozostaje tylko żyłka i sam przypon, którym rzucać praktycznie się nie da.

 

Skuteczność

Co tak faktycznie daje nam stosowanie metody żyłkowej i dlaczego jest ona tak skuteczna ? Przede wszystkim łowimy w większym dystansie od ryb. Możemy sięgnąć w miejsca niedostępne dla łowiących na krótką nimfę.  Możemy podawać przynęty pod prąd, w poprzek i w dół z zachowaniem całkowitej kontroli przyponu i much. Możemy modyfikować prowadzenie w taki sposób jak robi się to w przypadku zwykłej nimfy. Zestaw jest skuteczny na wodzie do kolan (przy zastosowaniu odpowiednich much) oraz w wodzie do 2-3 m.

 

Różnice

Różnica pomiędzy porównywanymi metodami, leży w ciężarze i rozmiarze muszek. Jeśli trzeba podać lekki zestaw w wodzie o małym uciągu na znaczny dystans, „żyłka” jest nieoceniona. Nasz zestaw jest mniej widoczny dla ryb, sznur zastąpiony żyłką daje większą kontrolę i wyczucie much. Zastosowanie przyponu ze sztywnej żyłki (fluorocarbonowej) dodatkowo pozwala wyczuć każde dotknięcie naszej przynęty. Lekkość zestawu, to lepiej wyczuwalne prowadzenie przynęty i oczywiście – brania. Podając je daleko i głęboko, dociążamy nimfę prowadzącą i tym sposobem uzyskujemy łatwość prowadzenia na dużym dystansie. Równocześnie wzrasta nam skuteczność skoczka, „postawionego” bardziej do pionu niż w przypadku tradycyjnej nimfy.

Krótka nimfa męczy rękę już po kilku minutach łowienia. Daleka nimfa wymaga dopracowanej techniki rzutu i  stosowania mendingu. Niestety, w dalszym ciągu z niskim poziomem kontroli spływu przynęt. 

Osobiście uważam że metoda żyłkowa to ewolucja dalekiej nimfy. Wykorzystując nowoczesne materiały z jakich zbudowane są obecnie wędki, uzyskujemy większy dystans łowienia. Sztywne żyłki fluorocarbonowe, dają nam większe wyczucie zestawu i pozwalają na szybszą reakcję na branie ryby. Stosowane obecnie powszechnie nimfy złotogłówki dociążają muchy w taki sposób że można je prowadzić daleko w niskiej, przejrzystej wodzie.

 

Metoda żyłkowa pozbawiła daleką nimfę wszelkich niedogodności i nie można jej porównywać do przepływanki. Można ją raczej nazwać daleką nimfą nowych czasów.

 

Jerzy Paluch

Artykuł ukazał się w magazynie FLYSPORT.pl

 

Nasi partnerzy

Ankiety

Jak metodę łowienia na muchę preferujesz
Jaką metodą nimfy łowisz